Miniony weekend na terenie powiatu pabianickiego obfitował w policyjne kontrole drogowe. Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach w dniach 29 i 30 sierpnia 2026 roku prowadzili wzmożone działania, koncentrując się na przestrzeganiu limitów prędkości, trzeźwości oraz posiadaniu odpowiednich uprawnień do kierowania.
Statystyki weekendowych kontroli
Podczas akcji skontrolowano łącznie 237 pojazdów. Niestety, wyniki są niepokojące – ujawniono aż 225 przypadków przekroczenia dozwolonej prędkości. To pokazuje, że wielu kierowców wciąż lekceważy obowiązujące przepisy, co stwarza realne zagrożenie na drodze.
Pijani kierowcy zatrzymani
Wśród zatrzymanych znaleźli się również dwaj nietrzeźwi kierujący. Pierwszy z nich wpadł w Konstantynowie Łódzkim około godziny 8:00 rano. 45-letni mężczyzna nie tylko jechał z nadmierną prędkością, ale także miał 0,8 promila alkoholu w organizmie. Drugi przypadek miał miejsce w Budach Dłutowskich tuż przed 18:00, gdzie badanie wykazało u kierowcy niecałe 0,7 promila. Obaj panowie stracili już prawa jazdy, a o ich dalszym losie zadecyduje sąd.
Inne naruszenia
Ponadto mundurowi zatrzymali dwóch kierowców, którzy w ogóle nie posiadali uprawnień do prowadzenia pojazdów. Jedna z kobiet straciła prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym – takie wykroczenie wiąże się z poważnymi konsekwencjami, w tym utratą dokumentu na trzy miesiące.
Apel policji
Jak podkreśla młodszy aspirant Jakub Gąsiorek, prędkość ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa. Policjanci prowadzą pomiary zarówno statycznie, jak i dynamicznie, a ograniczenia prędkości nie są sugestią, lecz obowiązującym przepisem. Funkcjonariusze apelują o rozsądek i dostosowanie prędkości nie tylko do znaków, ale także do warunków panujących na drodze. Ważne jest również uwzględnienie innych uczestników ruchu – pieszych, rowerzystów i motocyklistów. „Na drodze nie jesteśmy sami. Zwolnij, zyskaj czas na reakcję” – przypominają.
Źródło: Policja Pabianice
Fot. Pexels / Jef K
