Mieszkanka Pabianic, Aneta Banasiak, po raz kolejny próbuje zagospodarować teren tzw. Parku na Zatorzu. Tym razem zaproponowała instalację tyrolki – urządzenia rekreacyjnego składającego się z liny rozpiętej między dwoma słupami, po której porusza się mechanizm jezdny z siedziskiem. Projekt złożono w ramach Budżetu Obywatelskiego 2026, jednak komisja powołana przez prezydenta miasta odrzuciła go na etapie weryfikacji formalnej.
Zarzut niezgodności z planem zagospodarowania
W uzasadnieniu odrzucenia wskazano, że realizacja inwestycji przy ul. Dereniowej/Eichlera jest niezgodna z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego. Autorka projektu odwołała się do zapisów planu – w paragrafie 19 punkcie 5 znajduje się informacja, że na wskazanym terenie zielonym mogą znajdować się urządzenia o charakterze sportowym lub rekreacyjnym. Proponowana tyrolka spełnia ten warunek.
Komisja podniosła również, że podczas konsultacji autorka nie zgodziła się ograniczyć projektu wyłącznie do lokalizacji na Lewitynie. W mailu z 13 października urząd sugerował, że teren Parku na Zatorzu nie jest dostosowany do takiej inwestycji, ponieważ nie jest terenem zurbanizowanym – co w praktyce oznacza brak dostępu do sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, gazowej czy elektroenergetycznej. Zdaniem urzędu lina rozpięta między słupami wymaga pełnego uzbrojenia terenu.
Odwołanie bez konkretów
Aneta Banasiak złożyła odwołanie, wskazując odpowiedni punkt planu zagospodarowania. W odpowiedzi prezydent napisał, że zgodność z planem stwierdza się na podstawie wszystkich wymienionych w uchwale wskazań, a nie tylko jednego. Nie wskazano jednak ani jednego konkretnego przekroczenia planu. Prezydent stwierdził jedynie, że na podstawie aplikacji do Budżetu Obywatelskiego nie jest w stanie stwierdzić, czy projekt nie będzie sprzeczny z planem zagospodarowania.
Warto przypomnieć, że rok wcześniej ta sama mieszkanka złożyła wniosek o plac zabaw, siłownię plenerową i stół do ping-ponga w tym samym miejscu. Wówczas nikt nie kwestionował zgodności z planem zagospodarowania. Projekt nie uzyskał wtedy wystarczającej liczby głosów.
Nierówne traktowanie projektów?
Do głosowania dopuszczono natomiast projekt przygotowany przez Forum Młodych, mimo że komisja zarzuciła, iż koszty utrzymania przekroczą 50% kosztów realizacji. Autorka tekstu zwraca uwagę na niekonsekwencję w ocenie obu wniosków.
Sprawa pokazuje, jak formalne zapisy regulaminu Budżetu Obywatelskiego mogą być interpretowane w różny sposób w zależności od projektu. Dla mieszkańców kluczowe pozostaje pytanie, czy urzędnicza weryfikacja opiera się na jasnych kryteriach, czy też pozostawia zbyt duże pole do uznaniowości.
„W uzasadnieniu czytamy: realizacja projektu przy ul. Dereniowej/Eichlera jest niezgodna z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego” – fragment uzasadnienia komisji.
Tekst źródłowy autorstwa Sebastiana Adamkiewicza opublikowano na profilu Teraz Pabianice.
Źródło: Pabianice

